Wygląda na to, że to koniec wielkiej emigracji zarobkowej na Wyspy. Dane pokazują, że za chlebem do Wielkiej Brytanii przyjeżdża coraz mniej Polaków. Zniechęcają nas: kryzys i niski kurs funta. Ale też opowieści tych, którzy wyjechali i ich życie niekoniecznie potoczyło się tak, jak sobie tego życzyli.